Biblioteka Opactwa Benedyktów w Tyńcu
Na początku XI wieku przybyli z Zachodu mnisi benedyktyńscy
osiedlili się w Tyńcu, wznosząc zespół budynków klasztornych wraz z kościołem. W
tym okresie zaczął się kształtować również ksiegozbiór opactwa, który przez
kolejne wieki wzbogacał się o rękopisy, następnie o inkunabuły, stare druki.
Biblioteka klasztorna na przełomie XVIII i XIX wieku liczyła około 4400 pozycji,
z których wiele było bogato oprawionych, z herbem Opactwa.
Po kasacie klasztoru w 1816 roku "tynecjana" zostały rozproszone po Polsce.
Pewna liczba ksiąg trafiła do Tarnowa. Część z nich znalazła się następnie
w Bibliotece Jagiellonskiej i Bibliotece Seminarium Archidiecezji Krakowskiej.
Wiele woluminów weszło w skład Biblioteki Uniwersyteckiej we Lwowie i stamtąd po
II wojnie światowej zostały przewiezione do Biblioteki Narodowej w Warszawie.
DZIEJE BIBLIOTEKI
ŚREDNIOWIECZE
Klasztor benedyktynów w Tyńcu został założony w XI wieku. Równolegle
powstawała tyniecka biblioteka, trudno jednak mówić o jej rozmiarach, bo
pozostały po niej nikłe ślady. Libraria prawdopodobnie mieściły się w zakrystii
przyklasztornej razem ze sprzętem kościelnym lub też w skarbcu klasztornym
wspólnie z cenniejszymi przedmiotami. Z biegiem czasu rosnąca liczba książek
poczęła stwarzać potrzebę oddzielenia biblioteki od zakrystii. Nad księgami
liturgicznymi sprawował pieczę opat, nad resztą mnich pełniący funkcję
bibliotekarza klasztornego.
Średniowieczny księgozbiór klasztoru wyrósł głównie ze skryptorium,
powiększał się przez kupno lub przez różnego rodzaju darowizny i legaty
testamentalne. Ważnym źródłem były nabytki od samych członków konwentu.
W XIII i XIV wieku skryptorium tynieckie stanowiło ośrodek kancelaryjny,
wystawiający własne dokumenty do zabezpieczania posiadłości klasztornych i do
zarządzania klasztornym majątkiem.
Na przełomie XIV i XV stulecia już na pewno funkcjonowała w Tyńcu pracownia,
gdzie przepisywano księgi, wśród nich liturgiczne i chórowe (z nutami), malowano
je, zdobiono i oprawiano na miejscu. Z dawnego księgozbioru tynieckiego ocalały
jedynie nieliczne kodeksy. Wyszły stamtąd antyfonarz i graduały, wreszcie
benedykcjonał - dzieło przeora Westkowskiego, dziś przechowywany w B.
Czartoryskich. W 1466 roku powstał w Tyńcu kodeks z dziełem Józefa Flawiusza o
wojnie żydowskiej, na zamówienie opata Macieja przepisał go mnich Mikołaj -
organista. Brak jest natomiast wzmianek na istnienie w Tyńcu rozwiniętego
warsztatu iluminatorskiego czy introligatorskiego.
Pod koniec XV wieku, opat Andrzej Ożga, m. in. autor kazań przechowywanych w
klasztorze, powiększył księgozbiór klasztorny o pierwsze inkunabuły.
XVI - XVII WIEK
Na przełomie XVI i XVII wieku bibliotekę wzbogacił opat Mikołaj Mielecki,
który przywoził książki z licznych podróży.
Mnichów niepokoiła sytuacja biblioteki klasztornej. Wyłoniła się zatem kwestia
stałych funduszów. Zgromadzenie przedstawiało swoje warunki kolejnym
komendatariuszom. Zażądano zatem od Sułowskiego (1605) i Łubieńskiego (1616) po
100 dukatów rocznie na kupno książek - ta sama kwestia figurowała jeszcze w
żądaniach stawianych królewiczowi Karolowi Ferdynandowi (1635). Również fundacja
Niszczyckich (1634) uwzględniała potrzeby finansowe biblioteki.
W czasie potopu szwedzkiego Tyniec został ograbiony, a po części spalony.
Ojciec Tomasz Pawłowski, wielki miłośnik ksiąg, figuruje w źródłach jako
pierwszy znany z imienia i upodobań bibliotekarz tyniecki (zm. 1653). Gorliwym
bibliotekarzem był ojciec Stanisław Szczygielski, który w pismach swych zachował
garść wiadomości o książkach i rękopisach. Ojciec Wojciech Brzeziewicz jako
ostatni ręcznie przepisywał książki.
BURZLIWY OKRES
Przejście klasztoru spod władzy komendatariuszów do zorganizowanej
kongregacji było jedną z przyczyn kryzysu. Nowy opat Bartoszewski powierzył
bibliotekę ojcu Fortunatowi Albrychowiczowi (1742). W tym czasie nastąpiła
dalsza rozbudowa biblioteki, która mieściła się w kompleksie budynków, w których
znajdowała się również szkoła
W latach 1771-1772 w Tyńcu schronili się konfederaci, walki z Suworonem
trwały kilkanaście miesięcy. Opactwo zamieniło się częściowo w ruiny i
zgliszcza. O upadku klasztoru przesądził w 1772 roku rozbiór Polski, wytyczając
granicę wzdłuż Wisły, oddzielając Tyniec o Krakowa i naturalnego zaplecza.
Ostatnim opatem tynieckim w I Rzeczypospolitej był Florian Amand Janowski.
Zadbał on o odbudowę klasztoru, również o wygodne pomieszczenie biblioteczne.
Sprawami biblioteki zarządzał u schyłku wieku XVIII przeor i kustosz tyniecki,
ojciec Antoni Chmurzeński. Polecił on spisać katalog biblioteki tynieckiej.
Spisu dokonano koło 1787 roku, obejmował wyłącznie książki drukowane.
Gdy w 1813 roku wojska rosyjskie wkroczyły do Księstwa Warszawskiego, do
Tyńca ewakuowano szpital wojskowy. Ranni zajmowali również pomieszczenia
biblioteczne. Hrabia Stanisław Zamoyski w 1814 roku wykupił niektóre
najcenniejsze rękopisy oraz kodeksy i w 1818 roku włączył je do zbiorów BOZ. W
ten sposób pozyskał m. in. Sakramentarz i rękopis
Flawiusza.
PO KASACIE
8 września 1816 roku cesarz Franciszek I wydał dekret znoszący benedyktynów
tynieckich. W 1822 roku ustanowiono w Tyńcu biskupstwo z siedzibą w dawnym
opactwie. Biskupem tynieckim cesarz mianował Grzegorza Tomasza Zieglera. Wkrótce
potem przeniesiono biskupstwo z Tyńca do Tarnowa, gdzie też przeprowadzono wiele
cennych rzeczy i książek. 3 maja 1831 roku piorun uderzył w klasztor, który
całkowicie spłonął. Odtąd, z wyjątkiem kościoła, zaczęła się wielka ruina.
Po kasacie zakonu księgozbiór tyniecki uległ podziałowi.
Część zbioru, w tym archiwum, przekazano nowo otwartej bibliotece
uniwersyteckiej we Lwowie. W latach 1818 - 1822 przewieziono tam z Tyńca 200
wol. rękopiśmiennych i wiele książek. Rękopisy znacznie ucierpiały podczas
pożaru 2 listopada 1848 roku, podczas rozruchów ludowych, gdy wojsko austriackie
obrzuciło pociskami Uniwersytet. Zniszczeniu uległy wówczas także między innymi
trzy czwarte zbioru inkunabułów Biblioteki Uniwersytetu Lwowskiego.
Kilka tysięcy tomów trafiło do biblioteki Seminarium Tarnowskiego. W 1894 roku
biskup tarnowski Ignacy Łobos przekazał prawie wszystkie rękopisy tynieckie
znajdujące się w Tarnowie Bibliotece Jagiellońskiej. Kilkaset starodruków -
pośrednią drogą przez Seminarium Krakowskie - wróciło do Tyńca
W zapomnianych winach w Tyńcu pozostawała jeszcze część rękopisów, którymi
wzgardzili zaborcy. Ambroży Grabowski, miłośnik pamiątek narodowych szperał,
kupował od służby kościelnej papier "na makulaturę", sortował go, sklejał i
kierował do zbiorów hrabiego Józefa Maksymiliana Ossolińskiego lub hrabiego
Wiktora Baworowskiego we Lwowie. Skopiował też kroniki ojca Stokłosińskiego z
czasów konfederacji barskiej.
XX WIEK
Jeszcze w czasie II wojny światowej zaczęło przybywać książek. Zbiory
tyniecki powiększały się o książki po zmarłych dobrodziejach - księżach Karolu
Csesnaku, Władysławie Matzu - Marskim i Tomaszu Woźnickim. Rektor krakowskiego
seminarium, ks. K. Kozłowski, wydzielił z seminaryjnej biblioteki tynieckie
starodruki i zwrócił je benedyktynom.
Obecnie księgozbiór liczy 60 000 woluminów, 50 tytułów czasopism, jest w
całości skomputeryzowany. Zakres zbiorów jest uniwersalny, ze specjalizacją:
biblistyka, liturgika, patrologia, monastycyzm.
Dyrektorem biblioteki jest Konrad Małys.
KSIĘGOZBIÓR BIBLIOTEKI
Pierwsze kodeksy, które gromadzono w Tyńcu, przywieziono z zachodniej Europy.
Były to przede wszystkim księgi liturgiczne, mszały, graduały, sekwencjonarze,
lekcjonarze, ewangeliarze konieczne do sprawowania liturgii. Pierwsze i
nieliczne kodeksy przywieziono do Tyńca z Cluny, z klasztorów Francji lub
Lotaryngi.
Śladem najstarszych może być plakieta stanowiąca fragment oprawy, datowana
najczęściej na pierwszą połowę wieku XI. Z najstarszego uposażenia klasztoru
zachowały się pontyfikalia wydobyte z grobu jednego z opatów. Datowane są na
koniec XI lub początek XII wieku.
Z drugiej połowy XI wieku pochodzi Sakramentarz tyniecki.
Zawiera on modlitwy przeznaczone dla kapłana związane z celebrowaniem mszy
świętej oraz sprawowaniem sakramentów.
Z czasem w Tyńcu powstało skryptorium. Opaci tynieccy kształtowali i
powiększali księgozbiór, czasami wprost inicjowali powstanie kodeksów.
Opat Mścisław wzbogacił bibliotekę o iluminowane rękopisy liturgiczne, z których
dwa (graduał i antyfonarz) zachowały się do czasów współczesnych.
Za rządów Macieja ze Skawiny, zwanego Skawinką (1452-1477) działało w opactwie
skryptorium, w którym wykonano Graduale de sanctis mieszczące w sobie śpiewy
mszalne de tempore i de sanctis z całego roku kościelnego. Z inicjatywy opata
został sporządzony rękopis zawierający dzieła Józefa Flawiusza
Antiquitates Iudaice i De bello
Iudaico. W tym czasie powstawały także kodeksy znacznie skromniejsze
przeznaczone do osobistego użytku.
Pod koniec XV i w XVI wieku gromadzono również stare druki. Zachowały się
informacje o ponad 30 inkunabułach tynieckich. Niektóre posiadają dekoracje
malarskie - zdobione inicjały często z użyciem złota i bordiury, na których
znajdujemy ornamenty roślinne. Stanowią one ślad wczesnego funkcjonowania w
Tyńcu warsztatu iluminatorskiego.
W XVI wieku biblioteka składała się prawdopodobnie z kilku zespołów książek.
Wymagała już nie tylko właściwego pomieszczenia, ale przede wszystkim
inwentarza. Jak wynika ze spisu książek sporządzonego w 1589 roku, był to typowy
księgozbiór scholastyczny z rozbudowanym działem literatury.
Podstawowa baza książkowa to : księgi liturgiczne, Pismo św., komentarze, pisma
Ojców Kościoła oraz uznanych i aprobowanych przez Kościół teologów, a także
podstawowa literatura szkolna. Osobne grupy stanowią rozprawy liturgiczne,
obszerna literatura ascetyczno-mistyczna oraz kaznodziejska. Księgozbiór
wzbogacają pisma z zakresu historiografii, filozofii antycznej, prawa. U schyłku
XVI stulecia już anachroniczna biblioteka liczyła około 100 dzieł, wśród których
było 30 inkunabułów, około 40 druków z pierwszej połowy XVI wieku i około 10
druków z lat 1550-1564 (inwentarz nie uwzględniał rękopisów).
Przełomowe dla dziejów biblioteki i skarbca klasztornego były lata
trzydzieste XVII wieku. Wówczas to dokonano wielu napraw i selekcji i
księgozbioru. Część ksiąg otrzymała wówczas oprawy z herbem Tyńca oraz opata.
Do księgozbioru wnikały stopniowo druki i druczki miejscowych autorów. Rozpoczął
brat Wincenty z Biecza panegirykiem ku czci opata Łubieńskiego (1618). Bardzo
dużo dzieł zakupił do biblioteki Stanisław Szczygielski, dziejopis Tyńca.
Ówcześni mnisi według swych upodobań i ograniczonych możliwości kupowali
książki, które przetrzymywali u siebie. Trafiały one ostatecznie do wspólnego
księgozbioru.
Z połowy XVII wieku pochodzi piękny superekslibris, który wyciskano na
skórzanych oprawach. Przedstawia on fronton kościoła i postacie jego opiekunów :
Boga z rozwartymi ramionami, Matki Bożej z Dzieciątkiem, św. Piotra i Pawła,
Benedyktyna i bł. Arona.
W 1717 roku przeprowadzono podział biblioteki, zmieniono jej rozlokowanie.
Naniesiono na książki sygnatury - pracę tę zlecono ojcu Dominikowi Żarskiemu.
Biblioteka po kasacie opactwa w 1816 roku przestała istnieć jako jednolity
zespół pod względem proweniencyjnym, przechowywany wyłącznie w jednym miejscu. Z
analizy zachowanych inwentarzy wynika, że pod koniec swego istnienia biblioteka
opactwa liczyła około 4394 pozycje.
źródło:
wsp.krakow.pl
|